Boehme Jakob - Ponowne narodziny.pdf

(1017 KB) Pobierz
<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/strict.dtd">
BOHME JAKOB
PONOWNE
NARODZINY
JAKOB BÖHME
PONOWNE NARODZINY
WedługwydaniaK.W.Schleblera
JAKOB BÖHMES SÄMTLICHE WERKE, 7 tomów
Leipzig 1832-34
Rozdz.I,IItłum.JerzyKałążny
Rozdz.III,IV,Vtłum.ndrzejPańta
Rozdz. VI z tomu XIII A. Mickiewicz,Dzieła,
Warszawa 1955
PI TRECI
IPrzedmowaautoratejkięgidołakawegoczytelnikakierowana
II O badaniu boskiej istoty w naturze
IIIMyteriumPanophicumczylidokładnarelacjaoziemkiminiebiańkimmiterium
IV Sex Puncta Mystica czylizwięzłewyjanieniezeciupunktówmitycznych
V De Regeneratione czyli o nowych, powtórnych narodzinach
VI Adam Mickiewicz o Jakobie Böhme
JAKOB BOHME urodzony w 1575 r. w Starym Zawidowie (k. Zgorzelca) był filozofem i
jednym z wielkich europejskich mistyków. Pochodził z rodziny chłopskiej, a wiedzę religijną
zdobywał samodzielnie. Swoją bratnią duszę znalazł w żyjącym wcześniej Paracelsusie.
Światopogląd Bohmego to rodzaj wizji filozoficzno-kosmogonicznej, odwołującej się do
alchemii i astrologii, w której najważniejszym problemem był związek pomiędzy Bogiem i
człowiekiem. Jego oświecająca wizja z 1600 roku zaowocuje wieloma wybitnymi dziełami,
których idee wywołały ostry konflikt z Kościołem protestanckim. Myśl Bohmego oddziaływała
silnie w Niemczech, Holandii i Anglii, pod jego wpływem tworzyli Angelus Silesius, J.
Schelling, G. W. E. Hegel i romantycy. Adam Mickiewicz nie potrafił się wyzwolić od mądrości
zgorzeleckiego mistrza do końca swego życia - czcił Bohmego najbardziej ze wszystkich
filozofów. Ponowne narodziny są pierwszym, przełożonym na język polski, wyborem jego myśli
ukazującym się po prawie czterystu latach od śmierci filozofa.
I
PRZEDMOWA AUTORA TEJ KSIĘGI DO ŁASKAWEGO CZYTELNIKA
SKIEROWANA
Porównuję - o łaskawy czytelniku - całą filozofię, astrologię i teologię wraz z ich matką do
szlachetnego drzewa, co rośnie w pięknym ogrodzie. Oto ziemia, w której owo drzewo stoi, daje
mu nieustannie soki, z których czerpie ono swą jakość życia; drzewo natomiast rośnie samo w
sobie z soków ziemi, ciągnie w górę i rozpościera swe gałęzie. A tak, jak ziemia używa swej siły,
aby drzewo rosło i mężniało, tak i drzewo natęża wszystkie moce swych gałęzi, bowiem pragnie
wydać wiele dobrych owoców.
Jeśli drzewo rodzi niewiele owoców, a przy tym są one całkiem maleńkie i robaczywe, to winę
ponosi nie wola drzewa, które jakoby rozmyślnie pragnęło wydawać złe owoce, podczas gdy jest
ono szlachetnym drzewem dobrej jakości; winne są częste i silne ataki zimna, gorąca, zaraza
gąsienic i robactwa, bowiem tym, co je psuje i sprawia, że rodzi mało dobrych owoców, jest
jakość, co z gwiazd do otchłani strącona została.
Drzewo ma to do siebie, że im większe i starsze, tym słodsze wydaje owoce. W młodości rodzi
ich niewiele, gdyż sprawia to dzika i nieokrzesana ziemia oraz nadmiar wilgoci w drzewie; a
choćby zakwitło przepięknie, to i tak większość jabłek z niego opadnie, chyba że rośnie ono na
bardzo dobrym gruncie.
847073059.001.png
Drzewo ma w sobie dobrą jakość słodką oraz trzy inne jakości, które są mu przeciwne: gorzką,
kwaśną i cierpką. Jakie jest drzewo, takie będą też jego owoce, gdy je słońce uczyni i słodycz
napełni, aż staną się bardzo smaczne; owoce jego muszą ponadto przetrwać deszcze, wichury i
burze.
A gdy drzewo się zestarzeje tak bardzo, że soki nie dotrą więcej do wyschniętych konarów, jego
pień, a nawet korzenie wypuszczą wiele zielonych pędów; upiększą one stare drzewo, które -
zanim się zestarzało - było tak samo pięknym, zielonym pędem i drzewkiem. Natura bowiem
albo soki bronią się tak długo, aż pień uschnie zupełnie; wtedy drzewo się ścina na opał.
A teraz zapamiętaj, co oznacza ta przypowieść. Ogród, w którym rośnie drzewo, to świat, grunt
to natura, pień drzewa oznacza gwiazdy, gałęzie i konary to elementy, owoce, które owo drzewo
rodzi, to ludzie, natomiast soki w drzewie oznaczają klarowną boskość. Tak więc ludzie zostali
uczynieni z natury, gwiazd i elementów, ale tak jak w drzewie soki, tak Bóg Stworzyciel panuje
we wszystkim. Natura ma w sobie dwie jakości aż po dzień Sądu Ostatecznego: jakość cielesną,
niebiańską i świętą oraz jakość wściekłą, piekielną i spragnioną.
Tak więc jakość dobra jakościuje się i natęża ze wszystkich sił, aby wydać dobre owoce, i panuje
w niej Duch Święty, dając przy tym soki i życie. Jakość zła natomiast również ze wszystkich sił
męczy si ę <2> i pędzi, aby wydawać ustawicznie złe owoce, a diabeł daje jej soki i ogień
piekielny. - Jedna i druga jakość jest zatem w drzewie natury, a ludzie, co z tego drzewa
uczynieni zostali, żyją między nimi na tym świecie i w tym ogrodzie w wielkim
niebezpieczeństwie; raz opromienia ich blask słońca, to znów smaga ulewa, wicher albo
śnieżyca. To jest: gdy człowiek podnosi swego ducha ku boskości, to tryska w nim i jakościuje
się Duch Święty; jeśli natomiast człowiek pozwoli swemu duchowi pogrążyć się w tym świecie,
w rozkoszy zła, wtedy będzie go dręczył i zawładnie nim diabeł, i tryśnie w nim diabelska
posoka. A gdy człowiek pozwoli, aby nim diabeł wraz ze swą trucizną zawładnął, stanie się z nim
jak z jabłkiem, co robaczywieje, opada i gnije, gdy dotknie je mróz, żar bądź zaraza.
Tak jak w naturze, tak i w człowieku jest, płynie, i panuje dobro i zło. Człowiek jest bowiem
dzieckiem Bożym, co z najlepszego rdzenia natury uczynione zostało, aby panować w tym, co
dobre i przezwyciężać to, co złe. Chociaż czepia się go także i zło, tak jak w naturze zło czepia
się dobra, to przecież potrafi on owo zło pokonać; gdy podnosi swego ducha w Panu, to tryska w
nim Duch Święty i pomaga mu zwyciężyć.
Tak jak w naturze jakość dobra jest władna zwyciężyć jakość złą, bowiem pochodzi ona od Boga
i panuje w niej Duch Święty, tak jakość wściekła ma moc zwyciężania w złej duszy, gdyż diabeł
jest potężnym władcą wściekłości i jej panem po wszystkie wieki. - Przez upadek Adama i Ewy
człowiek sam się strącił we wściekłość, która obarczyła go zła brzemieniem; a gdyby nie to, jego
źródło i popęd byłyby tylko w tym, co dobre. Tymczasem jednak są one w jednym i drugim, i jak
powiada św. Paweł w Liście do Rzymian: "Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w
posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy
też posłuszeństwa Bogu ku sprawiedliwości? " <3> Skoro jednak człowiek ma popęd w jednym i
drugim, może więc sięgać do nich wedle woli; żyje on bowiem na tym świecie między obiema
jakościami: dobrą i złą, i obie jakości są w nim samym; a w której moc popadnie, ta siła - święta
bądź piekielna - nim zawładnie. Chrystus bowiem powiada: "Ojciec mój chce dać Ducha
Świętego tym, którzy go o to poproszą " <4> Również w ten sposób Bóg nakazał człowiekowi
Zgłoś jeśli naruszono regulamin