Gierkowi rozwiazalo sie sznurowadlo, pochyla sie zeby zawiazac, ale i wysoki i w krzyzu strzyka, wiec nie siega. Jablonski radzi: "Postaw noge na krzesle". Gierek stawia druga stope na krzesle i tym bardziej nie moze siegnac, powiada wiec do Jaroszewicza: "Widzisz, to jest zawsze tak jak spytasz o rade inteligenta!" W 1968 roku mala kawa podrozala z zelaznych 3.60 na 4.80. Podobno ktoô powiedzial Gomulce, ze kawa to towar importowany. Po Wojnie Krymskiej stosunki Cesarstwa Rosyjskiego z Imperium Brytyjskim byly oczywiscie zerwane. W 1859 bodaj roku Wiktoria wyslala specjalnego wyslannika do Petersburga z misja nawiazania owych stosunkow. Byl nim lord Cumberland, syn wynalazcy sosu. Bylo to pretekstem do calej serii bali, rautow i przyjec - wole wydarzenie nie tylko dyplomatyczne, lecz i towarzyskie. W tym czasie z dworca w Petersburgu odjezdza pociag do Moskwy. W przedziale I klasy siedzi dandys naprzeciw damy. Po usadowieniu sie zauwaza, ze niedopiety ma rozporek. Zaslania wiec go cylindrem i by odwrocic uwage damy od majstrowania przy guzikach pyta sie: - A Kumberlanda wy widieli? - Niet, i jesli wy pokazecie ja pozowu kondiuktora! Gdzies w Polsce odbywa sie zebranie partyjne organow, przewodniczy tow. Mozg. Wstaje towarzyszka Watroba i powiada, ze ona juz tak dluzej nie moze wytrzymac, ze ta ilosc alkoholu ja calkiem wykonczy: "Towarzyszki Nerki to maja lepiej, jedna moze druga zastapic, prawda towarzyszki Nerki?". "Tak, prawda, ciezko nam tez jest, ale jakos razem jeszcze ciagniemy". Tow. Mozg pyta kto ma jeszcze jakies wnioski. Tow. Zoladek wstaje, przylacza sie do glosu tow. Watroby i stwierdza, ze cos z tym trzeba zrobic: "I do tego to straszne zarcie, wprost nie do wytrzymania, a ja tez jestem jeden". Czy sa jeszcze jakies wnioski w tej sprawie? Z tylu sali odzywa sie cienki glosik: "Tak, ja z takim trybem zycia juz tez dluzej nie pociagne". Tow. Mozg powiada: "Nie widze wnioskodawcy, prosze wstac jak sie chce zabrac glos". Cienki glosik: "Gdybym mogl wstac, to bym nie zabieral glosu". Przyszla baba do weterynarza... ... a weterynarz: 'chyba sie pani cos pozajâczkowalo?!' Przychodzi trup baby do lekarza i kladzie sie na kozetce. Lekarz: Co sie pani tak rozklada? Baba : A co mam gnic w poczekalni?! Dwie baby siedzialy i robily na drutach... Przejechal tramwaj i spadly. Przychodzi baba do lekarza. - Prosze sie rozebrac - A gdzie mam polozyc ubranie? - Obok mojego... Przychodzi baba w ciazy do lekarza. - Co pani? - A tak sobie zaszlam... Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu. - Kto pani taki numer wykrecil? Za dziesiec minut dziesiata, prawie godzina policyjna. Dwoch milicjantow idzie ulica. Spotykaja przechodnia. Jeden z milicjantow zaczyna go bic pala i kopac. Drugi pyta: - Za co ty go wlasciwie bijesz? - Ja go dobrze znam: on daleko mieszka! Przychodzi baba do lekarza: Baba: (ciezarna): Panie doktorze, dziewiaty miesiac mija, a ja nic... Doktor: A bole Pani ma ? Baba: A co to Pan doktor slepy... Spotyko sie Gerdo z Trudom Gerdo: Co Tom u Was wczora takie larum bylo, takie wrzoski i krzyki ? Trude: A moj story mnie nuczfleki robil Gerto: Jak mnie moj stody nuczfleki robi, to ja to lubia i siedza cicho... Trude: No tak, ale on mnie je robil flachcengami... (slowniczek: flachcengi - kombinerki,nuczfleki - malinki na szyji)) Slaskie: (slowniczek: gardiny - firanki, bryle - okulary) Spotyko sie Gerdo z Trudom: Gerdo: Trude, Ty se kup nowe gardiny bo ja wszystko widza co Ty ze swoim starym wyrobiasz... Trude: A Ty se kup nowe bryle, bo ja nie ze swoim wyrobiom ino z Twoim. Przychodzi baba do lekarza i pyta: - W jakich porach pan przyjmuje? - W sztruksach... Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mowi: - Panie doktorze, z bliska zle widze. - A z daleka? - pyta lekarz. - Z Koszalina... Przychodzi baba do lekarza, a lekarz.... tez baba. Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza. - Czy dziecko przechodzilo odre? - pyta lekarz. - Ta gdzie tam, panie, my zza Buga.. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta: - Czemu pani tak dlugo nie bylo? - Bo chorowalam. Przychodzi baba do lekarza w wigilie i ... mowi ludzkim glosem. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz do niej: - Niech pani tu juz wiecej nie przychodzi, bo ludzie straszne plotki o nas opowiadaja.. Przychodzi baba do lekarza a lekarz mowi: - Niech pani przestanie tu przychodzic bo ludzie zaczeli o nas gadac. Przychodzi baba do lekarza i skarzy sie: - Panie doktorze, wszyscy mmnie ignoruja. - Nastepny prosze! - wola lekarz. Przychodzi baba do lekarza z ... betoniara na plecach , " co pani je " pyta lekarz, a ona sie zmieszala... Przyszla polowa baby do lekarza. Lekarz pyta: - A gdzie druga polowa? - Wypilimy...
jozpod